„Homo… niewiadomo?”
„Dawniej powiadano”, że stosunek seksualny jest po to, aby się „dzieci rodziły”. Seks uprawiany poza tym celem, grzechem ogłoszono. Po całym świecie te bzdury krążyły i do dzisiaj niektórzy ludzie są takiego zdania…
Z drugiej strony wszyscy wiemy, że seks jest uprawiany nie tylko po to, aby się „rozmnarzać”. Seks jest także ważną częścią naszej osobowości i ma pozytywny wpływ na nasze zdrowie jak i na nasz związek z partnerem lub partnerką. Aktualnie w telewizji, w magazynach i reklamach otwarcie się mówi o seksie. Mimo tego dużo ludzi nadal ma zahamowania obchodzić sie z seksem jako czymś oczywistym. Te wszystkie wzkazówki, dozwolone lub zabronione praktyki sprawiają tylko zamęt w głowie i młodszym ludziom często utrudniają znalezienie własnej drogi. Seks to napewno nie sport, gdzie chodzi o to, aby go perfekcyjnie uprawiać, jak niekiedy by można pomyśleć oglądając filmy porno. Seks to także nie dzieło diabła i dlatego nic, czego trzeba było się bać. Tak jak ludzie uprawiający seks to nie wszyscy grzesnicy, jak sugerują niektórzy zaspani głosiciele.
Seks to naprawdę coś wspaniałego. Jeśli nikt nam nie wmawia, co dobre a co złe. Seksualność to odkrywanie nowego, nieznanego świata. Można w nim dużo znaleść i wypróbować. Jeśli człowiek może się rozwijać w spokoju, jest też w stanie odkrywać w sobie nowe lub inne strony seksualności i zacząć rozumieć samą/samego siebie. Z czasem może zdecydować, co dla niej/niego jest najlepsze i najbardziej dające satysfakcję.